„Mniej obcy”, czyli buntownik z przydziału

Film o Janie Borysewiczu mógł być fascynującą opowieścią o powstawaniu muzyki Lady Pank. Zamiast tego dostaliśmy kolejną biografię rockowego buntownika, obowiązkowe skandale i walkę z komuną. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim scenarzyści zgubili muzykę. A przy okazji kilka rzeczy, które najwyraźniej widz powinien sobie sam doczytać.











