Zørza – Twilight of the Golden Star. Pomiędzy koszmarem a przebudzeniem

Od tygodnia nie mogę przestać słuchać nowej Zørzy. „Twilight of the Golden Star” nie prowadzi w stronę totalnej ciemności, lecz zawiesza gdzieś pomiędzy niepokojem, ulgą i snem, z którego nie do końca chce się budzić. To jedna z tych płyt, które bardziej się przeżywa, niż analizuje.

